Podsumowanie- opis projektu uczniowskiego opracowany przez
uczniów
1.
Dlaczego
wybraliśmy ten temat?
Chcieliśmy zaprezentować Latarnię Morską z
Nowego Portu, ponieważ jest to zabytek gdański z naszej dzielnicy. Jest ważnym
elementem naszego miejsca zamieszkania i kojarzy się z morzem.
2.
Skąd
czerpaliśmy informacje i materiały potrzebne do realizacji projektu?
Z oficjalnej strony Latarni
morskiej w Nowym Porcie. Z Internetu- strony o latarniach, ale najwięcej
informacji znaleźliśmy w książce pana Waldemara Nocnego „ Nowy Port”. Książka z
bajkami dla dzieci „ Co zbroiła Zbrojownia czyli zwariowany przewodnik po Gdańsku autorstwa Jovanny Tomaszewskiej i Wojciecha Kołyszko.
Zakupiliśmy materiały
papiernicze i na bieżąco uzupełnialiśmy je zgodnie z potrzebami.
3.
Czy
praca nad projektem była trudna? Dlaczego?
Dla każdego inaczej: tak, nie
bardzo, trochę. Mieliśmy różne pomysły na wykonanie latarni i jej
poszczególnych elementów ale czasami coś nie wychodziło np. na początku
mieliśmy pomysł wykonania balkonu z patyczków od wykałaczek ale się rozkleiły i
trzeba było wymyślić inny sposób zrobienia balkonu ( kalka techniczna z kratka
zrobioną ołówkiem). Budowa latarni
okazała się bardzo czasochłonna i trudna, ponieważ ciężko było wymyślić jak
wykonać dach, kulę czasu. Musieliśmy próbować różnych sposobów i czasami zniechęcaliśmy
się porażkami. Mieliśmy też kłopot z dotrzymywaniem terminów wykonania
poszczególnych zadań a niektórzy z nas „ gubili materiały” np. Tomek zabrał do
domu pięknie pomalowane cegły, które miał dokleić do ściany i już ich nie
zobaczyliśmy. Trzeba było od nowa zrobić imitację cegieł szybszym sposobem tj,
wycinając paski. To utrudniło nam realizację terminową projektu. Pani się
zlitowała i wydłużyła nam projekt.
4.
Jak
radziliśmy sobie z problemami?
Było trudno ale w końcu zawsze
ktoś wpadł na pomysł jak coś zrobić. Trzeba było tylko nieźle „główkować”. Czasami długo zastanawialiśmy jak coś zrobić. Gorzej
było z wykonaniem np. musieliśmy się dzielić zadaniami bo chłopaki wymyślali
czasami fajne rzeczy, ale nie udawało im
się tego porządnie wykonać. Tak więc najwięcej napracowały się dziewczyny
przy wycinaniu, malowaniu, ale też zagoniłyśmy do pracy chłopców. Jak
odkryliśmy jaki kształt ma latarnia ( byliśmy pewni, że jest okrągła), ale
okazało się, że ma kształt sześciokąta
równoległego ( wycieczka do latarni). To Tomek poszedł do pani z matematyki,
która podpowiedziała nam jak wykonać go z dużego brystolu. Sebastian długo
kreślił płotek na kalce i nie wyszedł mu tak równo jak Klaudii, ale uznaliśmy,
że tak musi zostać. Klaudia się później
przyznała, że pomogła jej trochę mama. Musieliśmy zabierać poszczególne
elementy do domu, ponieważ czas szybko płynął na zajęciach, wolno nam wszystko
szło i było bardzo czasochłonne.
Najtrudniej było wymyślić jak wykonać kulę czasu i dach latarni ale
nasza pomysłowość nie miała granic. Kula czasu powstała z dwóch przezroczystych
przykrywek od opakowań na lody ( nie ma jak smakosze lodowi). Pomalowana markerem wygląda jak ażurowy oryginał. W pięknym
połączeniu drucików imitujących różę wiatrów pomógł „ kolega taty”. Tata Klaudii wykonał nam
mrugające światło do latarni ( rozmontował domową lampkę), które nam dodało „
wiatru w skrzydła”. Długo myśleliśmy nad
dachem aż komuś kształt dachu skojarzył się z przykryciem znicza i to był
genialny pomysł. Dach naszej latarni jest idealny.
5.
Jak nam
się pracowało w zespole- w jednej „ drużynie”?
Wszyscy przyznali, że sami
nigdy by nie wykonali takiej latarni. W grupie jest łatwiej. Łatwiej jest
pracować w drużynie bo jest więcej pomysłów i sami nie wpadliby jak wykonać różne
elementy, mieliby problem jak wymyślić rozwiązanie. Ponadto budowa okazała się bardzo
czasochłonna, więc robiąc to samemu łatwiej byłoby się poddać. Razem więcej
można zrobić, szybciej. Możemy wspólnie coś wymyślać, przedyskutować to,
ustalić co kto robi. Ważny jest podział obowiązków, trzeba właściwym osobom
zlecać właściwe zadania. Teraz wiemy, że nasz przydział obowiązków nie zawsze
był właściwy. Najbardziej głupio było jednak przed panią tłumaczyć się dlaczego
czegoś nie zrobiłem lub zgubiłem. Główny
wniosek to – drużyna jest ułatwieniem w pracy, na wszystkich rozkłada się
odpowiedzialność i wykonanie.
6.
Czego
nauczyliśmy się dzięki realizacji projektu- jako zespół i jako poszczególne
osoby?
Wszyscy nauczyli się
cierpliwości, jaka trzeba było się wykazać, ponieważ nasz projekt był bardzo
czasochłonny. Dzięki grupie w końcu wykonaliśmy go, ale to trochę trwało. Podczas
budowy nauczyliśmy się jak rozwiązywać różnego rodzaju problemy konstrukcyjne. Każdy
powinien kiedyś pracować w grupie i nauczyć się współpracy. Pracować w grupie można z wszystkimi. Łatwiej jest coś zrobić, bo gdy ja czegoś nie
potrafię, to ktoś inny jest w tym dobry, albo chce to zrobić
Nauczyliśmy się pracy,
odpowiedzialności, dowiedzieliśmy się, że trudno jest zrobić wszystko samemu,
lepiej zrobić to z kimś. Nauczyliśmy się wytrwałości i tego, że trzeba się
cierpliwie napracować, żeby był efekt.
7.
W jaki
sposób realizacja projektu wpłynęła na zainteresowanie tematyka morską?
Nauczyliśmy się różnych rzeczy
na temat latarni morskich, jak funkcjonują, jak pomagają statkom i jak były
kiedyś ważne dla żeglarzy. Dzięki wycieczkom mogliśmy lepiej poznać środowisko
i tematykę morską. Gdybyśmy mogli brać jeszcze raz udział w takim projekcie
wybralibyśmy inny temat, coś nowego, ponieważ już wiemy jak zbudować latarnię (
teraz to jest dla nas łatwe).
8.
Jak podzieliliśmy
się zadaniami?
Podział na grupy i przydział
poszczególnych zadań pojedynczym osobom. Wyznaczaliśmy sobie czas na wykonanie
danego elementu. Tak naprawdę tylko Klaudia zawsze wywiązywała się z terminów.
Każdy uczciwie przyznał, że coś „ zawalił”. Dawid schody, Tomek cegły itp.
Chłopcy w pewnym momencie nie przychodzili na zajęcia, bo ważne zajęcia domowe,
ale tak naprawdę wstydzili się przyznać, że czegoś nie zrobili.
Na początku niektórzy nie za
bardzo włączali się, ale ich zmobilizowaliśmy, bo innym na tym bardzo zależało.
W sumie uznaliśmy, że każdy ma swój wkład w naszą budowlę. Najmniej napracował
się Dawid, który jest współautorem dolnych cegieł i Tomek, który je na początku
wykonał, ale również zgubił. Sebastian, Ania i Klaudia napracowali się po
równo.
9.
Komu zaprezentowaliśmy
efekty naszej pracy i czy prezentacja
podobała się?
Postanowiliśmy zaprezentować
latarnię w drugiej klasie, ponieważ przygotowaliśmy również bajkę o latarni. Podzieliliśmy
się informacjami ona temat latarni ( różne historyczne informacje). Na początku Klaudia zaprezentowała uczniom naszą
latarnię i opowiedziała jak ją budowaliśmy, z czego zrobiliśmy poszczególne
elementy i co było najtrudniejsze. Potem cała grupa mówiła na temat latarni,
jaka była przed wojną, pokazaliśmy zdjęcia, mówiliśmy jak ją zrekonstruowano.
Zrobiliśmy mały quiz wiedzy na temat latarni. I na koniec Dawid przeczytał bajkę o latarni. Pani z II b
powiedział, że przygotowaliśmy bardzo ładną lekcję historii latarni Bardzo
jesteśmy z siebie zadowoleni, uczniowie słuchali nas, zadawali pytanie. Jedynie
nasza pani powiedziała, że mogliśmy mówić głośniej i wolniej. Trema dała o sobie
znać- to był nasz pierwszy publiczny występ. Namawiamy panią, żeby przedstawić latarnię w innych klasach.
Pozdrawiamy - autorzy projektu: Klaudia, Ania. Dawid, Sebastian i Tomek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz