środa, 28 maja 2014

Finał projektu- podsumowanie



Podsumowanie- opis projektu uczniowskiego opracowany przez uczniów
1.      Dlaczego wybraliśmy ten temat?
Chcieliśmy zaprezentować Latarnię Morską z Nowego Portu, ponieważ jest to zabytek gdański z naszej dzielnicy. Jest ważnym elementem naszego miejsca zamieszkania i kojarzy się z morzem.
2.      Skąd czerpaliśmy informacje i materiały potrzebne do realizacji projektu?
Z oficjalnej strony Latarni morskiej w Nowym Porcie. Z Internetu- strony o latarniach, ale najwięcej informacji znaleźliśmy w książce pana Waldemara Nocnego „ Nowy Port”. Książka z bajkami dla dzieci „ Co zbroiła Zbrojownia czyli zwariowany przewodnik po Gdańsku autorstwa Jovanny Tomaszewskiej i Wojciecha Kołyszko.
Zakupiliśmy materiały papiernicze i na bieżąco uzupełnialiśmy je zgodnie z potrzebami.
3.      Czy praca nad projektem była trudna? Dlaczego?
Dla każdego inaczej: tak, nie bardzo, trochę. Mieliśmy różne pomysły na wykonanie latarni i jej poszczególnych elementów ale czasami coś nie wychodziło np. na początku mieliśmy pomysł wykonania balkonu z patyczków od wykałaczek ale się rozkleiły i trzeba było wymyślić inny sposób zrobienia balkonu ( kalka techniczna z kratka zrobioną ołówkiem).  Budowa latarni okazała się bardzo czasochłonna i trudna, ponieważ ciężko było wymyślić jak wykonać dach, kulę czasu. Musieliśmy próbować różnych sposobów i czasami zniechęcaliśmy się porażkami. Mieliśmy też kłopot z dotrzymywaniem terminów wykonania poszczególnych zadań a niektórzy z nas „ gubili materiały” np. Tomek zabrał do domu pięknie pomalowane cegły, które miał dokleić do ściany i już ich nie zobaczyliśmy. Trzeba było od nowa zrobić imitację cegieł szybszym sposobem tj, wycinając paski. To utrudniło nam realizację terminową projektu. Pani się zlitowała i wydłużyła nam projekt.
4.      Jak radziliśmy sobie z problemami?
Było trudno ale w końcu zawsze ktoś wpadł na pomysł jak coś zrobić. Trzeba było tylko nieźle „główkować”.  Czasami długo zastanawialiśmy jak coś zrobić. Gorzej było z wykonaniem np. musieliśmy się dzielić zadaniami bo chłopaki wymyślali czasami fajne rzeczy, ale nie udawało im  się tego porządnie wykonać. Tak więc najwięcej napracowały się dziewczyny przy wycinaniu, malowaniu, ale też zagoniłyśmy do pracy chłopców. Jak odkryliśmy jaki kształt ma latarnia ( byliśmy pewni, że jest okrągła), ale okazało się, że ma kształt  sześciokąta równoległego ( wycieczka do latarni). To Tomek poszedł do pani z matematyki, która podpowiedziała nam jak wykonać go z dużego brystolu. Sebastian długo kreślił płotek na kalce i nie wyszedł mu tak równo jak Klaudii, ale uznaliśmy, że tak musi zostać.  Klaudia się później przyznała, że pomogła jej trochę mama. Musieliśmy zabierać poszczególne elementy do domu, ponieważ czas szybko płynął na zajęciach, wolno nam wszystko szło i było bardzo czasochłonne.  Najtrudniej było wymyślić jak wykonać kulę czasu i dach latarni ale nasza pomysłowość nie miała granic. Kula czasu powstała z dwóch przezroczystych przykrywek od opakowań na lody ( nie ma jak smakosze lodowi). Pomalowana markerem wygląda jak ażurowy oryginał. W pięknym połączeniu drucików imitujących różę wiatrów pomógł „ kolega taty”. Tata Klaudii wykonał nam mrugające światło do latarni ( rozmontował domową lampkę), które nam dodało „ wiatru w skrzydła”.  Długo myśleliśmy nad dachem aż komuś kształt dachu skojarzył się z przykryciem znicza i to był genialny pomysł. Dach naszej latarni jest idealny.
5.      Jak nam się pracowało w zespole- w jednej „ drużynie”?
Wszyscy przyznali, że sami nigdy by nie wykonali takiej latarni. W grupie jest łatwiej. Łatwiej jest pracować w drużynie bo jest więcej pomysłów i sami nie wpadliby jak wykonać różne elementy, mieliby problem jak wymyślić rozwiązanie.  Ponadto budowa okazała się bardzo czasochłonna, więc robiąc to samemu łatwiej byłoby się poddać. Razem więcej można zrobić, szybciej. Możemy wspólnie coś wymyślać, przedyskutować to, ustalić co kto robi. Ważny jest podział obowiązków, trzeba właściwym osobom zlecać właściwe zadania. Teraz wiemy, że nasz przydział obowiązków nie zawsze był właściwy. Najbardziej głupio było jednak przed panią tłumaczyć się dlaczego czegoś nie zrobiłem lub zgubiłem.  Główny wniosek to – drużyna jest ułatwieniem w pracy, na wszystkich rozkłada się odpowiedzialność i wykonanie.
6.      Czego nauczyliśmy się dzięki realizacji projektu- jako zespół i jako poszczególne osoby?
Wszyscy nauczyli się cierpliwości, jaka trzeba było się wykazać, ponieważ nasz projekt był bardzo czasochłonny. Dzięki grupie w końcu wykonaliśmy go, ale to trochę trwało. Podczas budowy nauczyliśmy się jak rozwiązywać różnego rodzaju problemy konstrukcyjne. Każdy powinien kiedyś pracować w grupie i nauczyć się współpracy.  Pracować w grupie można z wszystkimi.  Łatwiej jest coś zrobić, bo gdy ja czegoś nie potrafię, to ktoś inny jest w tym dobry, albo chce to zrobić
Nauczyliśmy się pracy, odpowiedzialności, dowiedzieliśmy się, że trudno jest zrobić wszystko samemu, lepiej zrobić to z kimś. Nauczyliśmy się wytrwałości i tego, że trzeba się cierpliwie napracować, żeby był efekt.
7.      W jaki sposób realizacja projektu wpłynęła na zainteresowanie tematyka morską?
Nauczyliśmy się różnych rzeczy na temat latarni morskich, jak funkcjonują, jak pomagają statkom i jak były kiedyś ważne dla żeglarzy. Dzięki wycieczkom mogliśmy lepiej poznać środowisko i tematykę morską. Gdybyśmy mogli brać jeszcze raz udział w takim projekcie wybralibyśmy inny temat, coś nowego, ponieważ już wiemy jak zbudować latarnię ( teraz to jest dla nas łatwe).
8.      Jak podzieliliśmy się zadaniami?
Podział na grupy i przydział poszczególnych zadań pojedynczym osobom. Wyznaczaliśmy sobie czas na wykonanie danego elementu. Tak naprawdę tylko Klaudia zawsze wywiązywała się z terminów. Każdy uczciwie przyznał, że coś „ zawalił”. Dawid schody, Tomek cegły itp. Chłopcy w pewnym momencie nie przychodzili na zajęcia, bo ważne zajęcia domowe, ale tak naprawdę wstydzili się przyznać, że czegoś nie zrobili.
Na początku niektórzy nie za bardzo włączali się, ale ich zmobilizowaliśmy, bo innym na tym bardzo zależało. W sumie uznaliśmy, że każdy ma swój wkład w naszą budowlę. Najmniej napracował się Dawid, który jest współautorem dolnych cegieł i Tomek, który je na początku wykonał, ale również zgubił. Sebastian, Ania i Klaudia napracowali się po równo.
9.      Komu zaprezentowaliśmy efekty naszej pracy i czy prezentacja  podobała się?
Postanowiliśmy zaprezentować latarnię w drugiej klasie, ponieważ przygotowaliśmy również bajkę o latarni. Podzieliliśmy się informacjami ona temat latarni ( różne historyczne informacje). Na początku Klaudia zaprezentowała uczniom naszą latarnię i opowiedziała jak ją budowaliśmy, z czego zrobiliśmy poszczególne elementy i co było najtrudniejsze. Potem cała grupa mówiła na temat latarni, jaka była przed wojną, pokazaliśmy zdjęcia, mówiliśmy jak ją zrekonstruowano. Zrobiliśmy mały quiz wiedzy na temat latarni. I na koniec  Dawid przeczytał bajkę o latarni. Pani z II b powiedział, że przygotowaliśmy bardzo ładną lekcję historii latarni Bardzo jesteśmy z siebie zadowoleni, uczniowie słuchali nas, zadawali pytanie. Jedynie nasza pani powiedziała, że mogliśmy mówić głośniej i wolniej. Trema dała o sobie znać- to był nasz pierwszy publiczny występ. Namawiamy panią, żeby przedstawić latarnię w innych klasach. 
 Pozdrawiamy - autorzy projektu: Klaudia, Ania. Dawid, Sebastian i Tomek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz